niedziela, 18 października 2015

CITY AT NIGHT

Bywają dni kiedy chcemy odciąć się od rzeczywistości i spędzić chociaż krótką chwilę z samym sobą. Możemy wtedy wyjść wieczorem lub w nocy na dwór. Poobserwować miasto, spojrzeć na nie z innej    perspektywy. Ja w takich chwilach mam pustkę w głowie. Nie przejmuje się niczym, po prostu idę przed siebie. Jak najdalej mogę, tylko po to aby usiąść gdzieś na ławce w parku i przenieść się choć na chwilę do czasów kiedy życie było idealne- do dzieciństwa. Było ono ciągiem zabaw, wspaniałych historii, brakiem smutku, zmartwień i ludzi, którzy akceptowali cię mimo wszystko i dalej chcieli się z tobą bawić. Będąc małym dzieckiem słyszałam wiele historii o nocnym życiu ludzi. Dorośli mówili mi, że po zachodzie słońca muszę szybko wracać do domu, ponieważ po ulicach chodzą źli ludzie, którzy kradną samotne dzieci. Inni zaś mówili, że w nocy można spotkać "super hero", którzy sprzątają miasto i naprawiają wszystkie szkody jakie ludzie wyrządzili wciągu dnia. Kiedy mogłam się w końcu przekonać co jest prawdą a co nie okazało się, że obie historie okazały się nieprawdziwe. Spacery późnymi wieczorami okazały się odskocznią od wszystkich ludzi i od wszystkich odpowiedzialnych spraw, które na nas ciążą. Na początku byłam rozczarowana tym, że żadna z tych historii nie jest prawdziwa, ale teraz jestem szczęśliwa, że istenieją taka pora i miejsce do którego mogę uciec. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz