wtorek, 19 kwietnia 2016

10.

Nigdy nie wyznaczałam sobie w życiu celów. Nie chciałam do niczego dążyć i nie wybierać żadnej drogi w życiu. Myślałam, że nie mam wpływu na swoje własne życie. O moim losie decydował rzut monetom. Żadnego wybiegania w przyszłość i planowania. Liczy się tu i teraz. Zawsze tak było, aż do tej chwili. Właśnie uświadomiłam sobie, że wyznaczając swoje cele stajemy się lepszym człowiekiem. Dążymy do ideału, poprawiamy w sobie cechy i zachowania, z których jesteśmy niezadowoleni. Uświadomiłam sobie, że wcześniej to nie ja ani nie los decydował o moim życiu. Za każdym razem jak chciałam coś zrobić to właśnie lenistwo przejmowało pałeczkę nad moim umysłem i ciałem i mówiło stanowcze "NIE! Tak jak jest teraz jest dobrze. Nie musisz nic zmieniać wszystko jest najlepiej jak tylko może być."- Dopóki nie spróbujesz czegoś zmienić to się nie dowiesz, czy tak naprawdę twoje życie jest idealne i nie może być jeszcze lepsze.
Postanowiłam wyznaczyć sobie 10 celi na najbliższy okres, ale nie na całą przyszłość. To dziesięć malutkich zadań pozwoli mi poznać samą siebie, oraz sprawić, że być może stanę się lepszym człowiekiem niż dotychczas.

1. Przestań okłamywać samą siebie.
Wypowiadając słowa zaraz, później, nie teraz, za chwilę okłamuję samą siebie. Wiedząc, że muszę coś zrobić lepiej zabrać się do tego od razu, a nie odkładać to na później. Wszyscy dobrze wiemy, że potem będzie jeszcze gorzej nam to zrobić, aż w końcu lenistwo z nami wygra.

2. Systematyczność jeszcze nikogo nie zabiła.
Ten punkt wiąże się z punktem pierwszym. O wiele lepiej jest wrócić do domu i odrobić lekcje od razu, niż później siedzieć po nocach i martwić się, czy do rana zdążycie.

3. Przeczytać 30 książek do końca 2016 roku.
Uwielbiam czytać, ale i w tej dziedzinie lenistwo wygrało... Czyż nie lepiej jest leżeć na łóżku i nic nie robić? NIE!

4. Spędzać czas na świeżym powietrzu.
Zamiast siedzieć przez cały dzień przed komputerem o wiele lepiej i zdrowiej jest wziąć książkę i iść do parku, aby odpocząć w naturalnym środowisku.

5. Regularne ćwiczenia.
Odrobina sportu jeszcze na nikogo źle nie wpłynęła, a wręcz przeciwnie! Kilka skłonów czy brzuszków poprawi naszą atmosferę i wygląd ciała.

6. Regularna jazda na rolkach.
Żeby lenistwo zwyciężało naszą pasję? Tak nie może być!

7. Nauczyć się gotować/ piec.
Przede mną jeszcze trochę czasu nim się w pełni usamodzielnię, ale od czegoś trzeba zacząć.

8. Częstsze pisanie postów na blogu.
Nic dodać nic ująć i tu lenistwo zwyciężyło nade mną.

9. Założenie Instagrama.
Jest to prostszy sposób komunikowania się z wami.

10. Zapisywanie wymyślonych przez siebie historii.
Być może kiedyś wykorzystam którąś z nich do stworzenia swojej własnej książki.

sobota, 13 lutego 2016

Styczeń w zdjęciach











Dajcie znać, czy podoba wam się taka forma postów.
A wy co takiego robiliście w styczniu? Pochwalcie się w komentarzach!!

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Niewidzialność

Zastanawialiście się kiedyś jak to by było być niewidzialnym? Wydaje się świetnie prawda? Można zniknąć, nikt nie będzie zawracał ci głowy, będziesz mógł robić co chcesz, bo przecież nikt się nie dowie, że to właśnie ty. Niewidzialność może mieć też inną stronę. Już nie tak wesołą...
Idziesz środkiem korytarza w swojej szkole, wszyscy śmieją się, rozmawiają, a ty? Idziesz sama i nikt Cie nię zauważa. Traktują Cię jak powietrze i nie zrobiłoby to dla nich różnicy jakbys poprostu znikła i przestała istnieć. Często ludzie nie wiedzą, że zwykłe "cześć" czy też "co słychać" może mieć tak duże znaczenie dla tej drugiej osoby. Wystarczą najprostsze gesty, aby osoba po drugiej stronie przestała czuć się samotnie i być niewidzialna. Często sama czuję się być niewidzialna, ale tak już chyba musi być. Nikt nie może być w centrum uwagi cały czas. Od czasu do czasu odcięcie się od świata i od innych działa na naszą korzyść. Możemy wtedy w spokoju zastanowić się nad swoimi sprawami i przemyśleć to wszystko co dzieje się wokół nas.




czwartek, 24 grudnia 2015

W oczekiwaniu na pierwszą gwiazdkę

Myślę, że wielu z Was nie mogło doczekać się tego dnia. Jak dla mnie dzień Wigilii to początek okresu wszelkich zmian. W moim przypadku zaczynam wtedy rozmyślać co takiego robiłam przez cały rok i co mogę zrobić, aby następny był jeszcze lepszy.
24 i 25 grudnia to dwa magiczne dni, w których wszystko jest możliwe jeśli tylko mamy dobre chęci. W tych dniach wszyscy ludzie stają się dla siebie milsi i zapominają o wszystkich nieprzyjemnych wydarzeniach. Po prostu żyją chwilą i chcą aby trwała wiecznie. W okresie Świąt Bożego Narodzenia często spotykamy się z rodziną, z którą nie widzieliśmy się dłuższą chwilę. Z jednej strony spotykać się z kimś np. 2 razy w ciągu całego roku nie jest za dobre, jednakże spotykając się z kimś tylko w okresie świątecznym przynosi same dobre wspomnienia (zazwyczaj). Gdy już będziemy dziadkami wspomnimy sobie ciocie lub wujka i przypomnimy sobie wszystkie te wspaniałe święta, tą atmosferę, uśmiechy bliskich na ich twarzach czy też  ciepło w ich głosie.
Już za chwile wybije ta godzina... Pojawi się pierwsza gwiazdka, na stołach znajdą się rozmaite potrawy, wszyscy razem pomodlimy się, zasiądziemy przy stole i będziemy cieszyć się tą magiczną chwilą. Znikną troski i smutki. Jedyną sprawą, którą być może będziemy się zamartwiać jest to, czy jutro zmieścimy się we własne spodnie. Czyż to nie jest piękne? Cała rodzina w jednym miejscu. Wszyscy rozmawiają, cieszą się. Jest po prostu wspaniale! Uważam, że powinno być więcej takich chwil jak ta!!

A Wam jak mijają święta? Czy ta magiczna atmosfera świąt zawitała do Was w tym roku?


Chciałabym Wan wszystkim życzyć zdrowych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnym gronie !!!

czwartek, 17 grudnia 2015

Świąteczna atmosfera

Zbliża się najbardziej oczekiwany okres w moim życiu- Święta Bożego Narodzenia. Świąteczna atmosfera jest niesamowita. Wszyscy stają się dla siebie mili i wybaczają złe uczynki. To chwila, gdy zegar na chwile staje, nikt się niczym nie przejmuje, każdy chce jak najlepiej spędzić ten czas z rodziną. Zza okna znika mroźna zima i pojawia się natura przystrojona delikatnie śniegiem (W tym roku został on zaczarowany przez elfy, aby był niewidoczny). Wszyscy już nie możemy się doczekać, aby usiąść razem przy stole i skosztować tych wszystkich pyszności, aby następnie móc w spokoju czekać na Świętego Mikołaja ze zgrają reniferów. Uwielbiam dawać prezenty. Uważam, że w tym wieku powinny mnie bardziej cieszyć prezenty, które dałam niż te, które dostałam i tak właśnie jest! Świąteczne zakupy robię bardzo wcześnie, aby jak najlepiej poczuć tą atmosferę świąt. Moje oczekiwania do tej wspaniałej chwili nie mogą  się obejść bez ciepłych skarpet, książek, lampek powieszonych w pokoju i wielkiego kubka z gorącą czekoladą. Niestety jak na razie nie mam ulubionej świątecznej książki. Nie wiem jakim cudem jedne z moich ulubionych rzeczy: książki i święta, nie zdołały się jeszcze połączyć. Postaram się to jak najszybcej to naprawić!  Do Wigilii został już tydzień, ale już za parę dni będę otoczona świątecznym klimatem na Wigilii klasowej, którą obchodzę w swojej szkole. Nie mogę przestać myśleć o tym co się niedługo wydarzy. Na pewno będą to niezapomniane wspomnienia.



A czy wy nie możecie się już doczekać tegorocznych świąt? Być może to Wy staniecie się w tym roku Świętym Mikołajem!



niedziela, 13 grudnia 2015

~Wspomnienia~

Często siadam samotnie w fotelu z kocem i kubkiem gorącej herbaty. Biorę do ręki albumy, przeglądam stare zdjęcia i wspominam jak to dobrze było być małym dzieckiem. Teraz gdy dorastamy nic nie jest takie samo. Pojęcie zabawa nabiera innego znaczenia, zawieramy nowe znajomości zapominając o tych, z którymi się wychowaliśmy. Ja moja dzieciństwo wspominam bardzo dobrze. To był okres w moim życiu kiedy cały czas się śmiałam, robiłam to na co miałam ochotę, rozmyślałam o tym kim będę w przyszłości, nikt mi niczego nie narzucał. Teraz świat się diametralnie zmienił. Czasami już nie rozpoznaje ludzi, z którymi spotykałam się parę lat temu. To były inne czasy. Nie wyobrażam sobie mojego dzieciństwa dzisiaj. Zapewne spędziłabym je z równie wspaniałymi osobami, ale w inny sposób. Kiedyś, aby dobrze spędzić czas wystarczył jeden patyk, kawałek sznurka czy też zwykły piach. W dzisiejszych czasach dzieciom brakuje wyobraźni, która jest niezwykle potrzebna do wspaniałej zabawy.

Uwielbiam wspominać wszystkie wspaniałe chwile spędzone z osobami na których mi zależy. Czasem nawet zwykłe spotkanie z niezwykłą osobą może być naprawdę wartościowym wspomnieniem. Czas bardzo szybko płynie. Dopiero był początek roku szkolnego, a tu już wystawiane są oceny przewidywane na semestr. Bardzo tęsknie za minionymi wakacjami, ale jeszcze bardziej nie mogę doczekać się tych przyszłych. Zanim się obejrzymy, one nadejdą, a wraz z nimi wspaniałe chwile, które będzie można wspominać.





niedziela, 1 listopada 2015

Czas

Życie cały czas mija. Wszyscy się starzejemy, wszystko się zmienia, czasami nie do poznania. Niektórzy bardzo cenią swoje życie i liczą każdą cenną minutę, godzinę i uwarzają, że marnują je spędzając czas w szkole czy też w pracy. Ja jestem innego zdania. Uważam, że chodzenie do szkoły to nie jest żadna strata czasu a wręcz przeciwnie, dzięki takim chwilą zyskujemy nowe wspomnienia, niezapomniane przyjaźnie, różne historie, które będziemy opowiadać przez kolejne kilkadziesiąd lat. Myślę, że gdyby nie było szkoły większąść osób (między innymi ja) spędzało by cały wolnny dzień przed komputerem nudząć się. Bylibyśmy tak leniwi, że nawet nie chciałoby nam się spotkać ze znajomymi. Chodząc do szkoły jesteśmy w pewnym sensie zmuszeni do kontaktu z rzeczywistością i innymi ludżmi przez perę godzin. Uważam, że to jest dobre i w taki sposób dzisiejsze znajomości i przyjaźnie mają szansę przetrwać. Zażaja się jednak dni wolne takie jak wakacje czy też ferie. Staram się wykorzystać takie chwile jak najlepiej. To jest naprawdę wspaniałe uczucie poznać kogoś nowego czy też po prostu przeprowadzić krótką rozmowę z kimś realnym, z człowiekiem a nie z komputerem. Jest dużo ludzi, którzy mają takie poglądy jak ja i mam nadzieję, że doba komputerów nie zniszczyła już zbyt dużej ilości osób.