Nigdy nie wyznaczałam sobie w życiu celów. Nie chciałam do niczego dążyć i nie wybierać żadnej drogi w życiu. Myślałam, że nie mam wpływu na swoje własne życie. O moim losie decydował rzut monetom. Żadnego wybiegania w przyszłość i planowania. Liczy się tu i teraz. Zawsze tak było, aż do tej chwili. Właśnie uświadomiłam sobie, że wyznaczając swoje cele stajemy się lepszym człowiekiem. Dążymy do ideału, poprawiamy w sobie cechy i zachowania, z których jesteśmy niezadowoleni. Uświadomiłam sobie, że wcześniej to nie ja ani nie los decydował o moim życiu. Za każdym razem jak chciałam coś zrobić to właśnie lenistwo przejmowało pałeczkę nad moim umysłem i ciałem i mówiło stanowcze "NIE! Tak jak jest teraz jest dobrze. Nie musisz nic zmieniać wszystko jest najlepiej jak tylko może być."- Dopóki nie spróbujesz czegoś zmienić to się nie dowiesz, czy tak naprawdę twoje życie jest idealne i nie może być jeszcze lepsze.
Postanowiłam wyznaczyć sobie 10 celi na najbliższy okres, ale nie na całą przyszłość. To dziesięć malutkich zadań pozwoli mi poznać samą siebie, oraz sprawić, że być może stanę się lepszym człowiekiem niż dotychczas.
1. Przestań okłamywać samą siebie.
Wypowiadając słowa zaraz, później, nie teraz, za chwilę okłamuję samą siebie. Wiedząc, że muszę coś zrobić lepiej zabrać się do tego od razu, a nie odkładać to na później. Wszyscy dobrze wiemy, że potem będzie jeszcze gorzej nam to zrobić, aż w końcu lenistwo z nami wygra.
2. Systematyczność jeszcze nikogo nie zabiła.
Ten punkt wiąże się z punktem pierwszym. O wiele lepiej jest wrócić do domu i odrobić lekcje od razu, niż później siedzieć po nocach i martwić się, czy do rana zdążycie.
3. Przeczytać 30 książek do końca 2016 roku.
Uwielbiam czytać, ale i w tej dziedzinie lenistwo wygrało... Czyż nie lepiej jest leżeć na łóżku i nic nie robić? NIE!
4. Spędzać czas na świeżym powietrzu.
Zamiast siedzieć przez cały dzień przed komputerem o wiele lepiej i zdrowiej jest wziąć książkę i iść do parku, aby odpocząć w naturalnym środowisku.
5. Regularne ćwiczenia.
Odrobina sportu jeszcze na nikogo źle nie wpłynęła, a wręcz przeciwnie! Kilka skłonów czy brzuszków poprawi naszą atmosferę i wygląd ciała.
6. Regularna jazda na rolkach.
Żeby lenistwo zwyciężało naszą pasję? Tak nie może być!
7. Nauczyć się gotować/ piec.
Przede mną jeszcze trochę czasu nim się w pełni usamodzielnię, ale od czegoś trzeba zacząć.
8. Częstsze pisanie postów na blogu.
Nic dodać nic ująć i tu lenistwo zwyciężyło nade mną.
9. Założenie Instagrama.
Jest to prostszy sposób komunikowania się z wami.
10. Zapisywanie wymyślonych przez siebie historii.
Być może kiedyś wykorzystam którąś z nich do stworzenia swojej własnej książki.
wtorek, 19 kwietnia 2016
sobota, 13 lutego 2016
Styczeń w zdjęciach
Dajcie znać, czy podoba wam się taka forma postów.
A wy co takiego robiliście w styczniu? Pochwalcie się w komentarzach!!
poniedziałek, 4 stycznia 2016
Niewidzialność
Zastanawialiście się kiedyś jak to by było być niewidzialnym? Wydaje się świetnie prawda? Można zniknąć, nikt nie będzie zawracał ci głowy, będziesz mógł robić co chcesz, bo przecież nikt się nie dowie, że to właśnie ty. Niewidzialność może mieć też inną stronę. Już nie tak wesołą...
Idziesz środkiem korytarza w swojej szkole, wszyscy śmieją się, rozmawiają, a ty? Idziesz sama i nikt Cie nię zauważa. Traktują Cię jak powietrze i nie zrobiłoby to dla nich różnicy jakbys poprostu znikła i przestała istnieć. Często ludzie nie wiedzą, że zwykłe "cześć" czy też "co słychać" może mieć tak duże znaczenie dla tej drugiej osoby. Wystarczą najprostsze gesty, aby osoba po drugiej stronie przestała czuć się samotnie i być niewidzialna. Często sama czuję się być niewidzialna, ale tak już chyba musi być. Nikt nie może być w centrum uwagi cały czas. Od czasu do czasu odcięcie się od świata i od innych działa na naszą korzyść. Możemy wtedy w spokoju zastanowić się nad swoimi sprawami i przemyśleć to wszystko co dzieje się wokół nas.
Idziesz środkiem korytarza w swojej szkole, wszyscy śmieją się, rozmawiają, a ty? Idziesz sama i nikt Cie nię zauważa. Traktują Cię jak powietrze i nie zrobiłoby to dla nich różnicy jakbys poprostu znikła i przestała istnieć. Często ludzie nie wiedzą, że zwykłe "cześć" czy też "co słychać" może mieć tak duże znaczenie dla tej drugiej osoby. Wystarczą najprostsze gesty, aby osoba po drugiej stronie przestała czuć się samotnie i być niewidzialna. Często sama czuję się być niewidzialna, ale tak już chyba musi być. Nikt nie może być w centrum uwagi cały czas. Od czasu do czasu odcięcie się od świata i od innych działa na naszą korzyść. Możemy wtedy w spokoju zastanowić się nad swoimi sprawami i przemyśleć to wszystko co dzieje się wokół nas.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











